8 przemyśleń na temat “Gdzie się zaczyna siła?

  1. ~Maorissa

    Dzieki za ten wpis Angie. Czasem trzeba po prostu wyhamowac i wziac se sprawy na lekko. Polamanymi rekami jeszcze nikt swinga nie zrobil. Co innego z wybitym zebem :D

  2. ~plica

    Jestem w tej wspaniałej sytuacji, gdzie siła wyższa zmusza mnie do pracy z mniejszymi ciężarami. I jest fajnie. Nawet jeszcze żadna żyłka mi nie pękła jak brałam swoje 50 albo 40% 1RM :) Gdzieś tam kołaczą się myśli, że kurde, pomachałabym czymś cięższym, albo chociaż 2 snatchyki 20 kg, ale szybko przechodzi. Polecam przemachać, tak bez obijania się i z sercem trening czymś lżejszym niż „możesz” :)

  3. ~Aga

    Z kolei Ja często denerwuje się na siebie,że nie robię czegoś na maxa, ponad siły i w oógle, bo słyszę komentarze „siły to Ty nie zbudujesz robiąc snatch z 12 kg. A ja wciąz macham tą dwunastką bo blokuje się w głowie. Już pomijam fakt,że zwyczajnie nie chcę sobie krzywdy zrobić trenując w domu a nie będąc nigdy u instruktora strong first na zajęciach i nie wiedząc,jak to z tą techniką moją.
    Z drugiej strony…nie mam też parcia na podnoszenie niewiadomo ile w przysiadzie czy martwym. Wiem,że moje max jest większe,ale nie podnoszę.

    • an_ge

      Czasem przydaje się kompetentny but kopiący w dupsko. Taki, który kopnie w dobrą stronę, z dobrym przytupem. Grunt to się rozwijać – niektórzy robią to jednak wolniej ;)

      • ~Aga

        Brak buta porządnego z porządnym przytupem…stąd stagnacja…sama się przecież nie jebnę…

        chociaż bardzo cieszyłam się jak na zajęciach z dwuboju dokładali mi do przysiadu…skakałam jak dziecko jak przysiadłam z czterdziestką i te komentarze „ooooo gdzie Ty trenujesz,że tyle podniosłaś”
        No jak to gdzie….w domu :D tylko w domu tylko 30 mam i brak stojaka, więc podniesienie więcej mogłoby już problem stanowić.

        • ~evak

          Mnie przeszło robienie snatcha 12kg ponad siły w trzeciej serii kiedy kettle wylądował na ścianie a nie nad moja głową. Ale pewnie niedługo 12kg już będzie ok tylko w głowie trzeba to przerobić.

  4. ~marcelina

    W porównaniu do innych kobiet jestem dość silna. Mnie to zawsze trochę bawi. Bo ja zawsze byłam krzepka. Nawet leżąc na kanapie, nieskalana jakąkolwiek aktywnością. Żadna to moja zasługa. Po prostu taką mam budowę i takie mam geny, że łatwo mi wchodzi dźwiganie ciężkich przedmiotów. Staram się więc tłumaczyć, że ciężki ciężar, to taki, który jest ciężki dla nas. A szacunek ludzi ulicy należy się raczej za rozsądną, systematyczną pracę, a nie za wrodzone silne grabie.

    To jedno. A dwa, to faktycznie przydatne są jakieś tam podstawy w programowaniu treningowym, które pozwalają szacować jakie ciężary i w jakim zakresie są w naszym zasięgu. Plus właśnie praca na różnych zakresach powt. Wiele dziewczyn blokuje się, nie wiem, na 10kg x 10 i twierdzi, że za nic nie podniesie 11kg. Co kompletnie przeczy wyliczeniom %cm i logice.

    • an_ge

      Szanowna autorka bloga właśnie tak miała w pressie. „No nie podniosę! Nigdywżyciu.” a matma co innego. I co? Matma 1:0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>