Przepuklina i TOP 5 błędów w Swingu

Standardowy

przepuklina
Myślałam o tym, czy aby nie zamieścić swojego pięknego zdjęcia rodzinnego – tego gdzie jestem ja i moje 2 i pół przepukliny. Coś tam jednak o uszy mi się obiło, że to nie savoire vivre tak robić. Zatem tylko poopowiadam.

Mam bliźniaczki, co głównie oznacza, że nie wiem która z nich była pierwsza. Jedna nazywa się L4/L5, a druga L5/S1. Ta pierwsza uciska oba nerwy rdzeniowe, bardziej jednak lakując stronę lewą (uh duh). Połówka natomiast kiełkuje na poziomie L3/L4.

A teraz do rzeczy.

Czytaj dalej

Zrób coś dla siebie, zrób coś dla innych

Standardowy

Zanim przejdę do sedna, trochę poprzynudzam, gdyż dawno mnie nie było* *oklaski.

Nie od dzisiaj wiadomo*, że jak masz focha, to kettel najlepszy*wiadomo od 4 lat, kiedy powiedziałam to po raz pierwszy.

Na wkurwa, na doła, na pokutę, na rozpierającą energię. Najlepszy. Może mieć 8kg, może mieć 12kg, a nawet 24kg. Rozmiar zawsze ma znaczenie, czasem jednak głęboko ukryte. Kiedy indziej pofruniesz z lekką ptaszyną, a przy innej okazji spocisz się z grubą świnią (pozdrawiam wszystkie 40kg na sali) i będzie Ci dobrze.

Wchodzisz w kettle, bo/ponieważ/azaliż:

Czytaj dalej