Mit iż kobiety nie powinny podnosić ciężarów

Standardowy

został rozpowszechniony przez słabych mężczyzn. I pomimo przekonania, że zalewają nas panowie mieszczący się w rurki* *dla niezorientowanych, „rurki” to określenie bardzo wąskich spodni, dodatkowo zwężanych ku dołowi widzę nową falę trendu na rynku fitness. Ten trend to trening funkcjonalny z ciężarami. Wow. Chyba jestem w końcu trendy.

Ok, przyznaję, od kiedy zajmuję się zawodowo treningami, moja garderoba się zmieniła – z bardzo „luźno, tanio i wygodnie” na „ciasno, kolorowo, przepłacono”. Wciąż jednak dźwigam to samo, czarne, ruskie żelastwo. I autentycznie wciąż mnie zaskakuje, że można zacząć dźwigać takie rzeczy BO TO MODNE. Dlatego nie dziwię się, że kiedy się namawia jakąś kurkę na trening – wieje sceptycyzmem i niechęcią w oczy.

Są ludzie (głównie mężczyźni), którzy naprawdę dobrze czują się w swojej skórze – oznacza to, że nie widzą potrzeby pocenia się i sapania przy okazji wykonywania pewnych poniżających czynności jak np. pompki. Ich sposób na rozrywkę nie ma się nijak do sali treningowej. Zatem jeżeli nie ma potrzeby poprawiania ideału a i mózg od kettli nie rośnie* *chociaż mam dowody na rozwijanie umiejętności intelektualnych podczas treningu – co często ma związek z usuwaniem się na czas sprzed linii lotu kettla, jak ich zachęcić?

„Mam dzieci”, „Nie mam czasu”, „Robię inne rzeczy”, „Nie chce mi się”, „Pracuję na zmiany”, i tak dalej. Ludzkie. Każdy znajdzie wymówkę, by nie robić tego czego nie chce robić* *soo true about a diet. Trening kettlebell ma jednak tą niesamowitą zaletę, że.. naprawia szkody. Zarówno te poczynione przez nieodpowiedzialne żarcie, złe nawyki, jak i te związane z chorobami naszego wieku. Są również dowody na to, że kettlebell pomagają leczyć stare kontuzje.

Zatem jeżeli nie dla jędrnej dupy bez celulitu, nie dla czystego fanu jaki dobry trening daje, to chociażby po to, by nie cierpieć na bóle pleców tudzież kolan.

Patrząc na kettlebell z perspektywy czasu, jestem w głębokim szoku jak zmienił moją sylwetkę, moje podejście do życia i moje życiowe wybory. Robiłam wiele rzeczy w życiu, ale nic nie było takim dużym i wyraźnym kamieniem milowym. Dlatego kiedy ktoś zadaje mi pytanie „kiedy zobaczę pierwsze efekty?” naprawdę nie wiem co odpowiedzieć.

Kiedyś, oglądając piękne brzuchy i smukłe uda w internecie – dostałam poniższym tekstem między oczy i w dniu dzisiejszym, po 4 latach treningów które robiłam z przyjemności i z przyjemnością, stwierdzam, że jest to jedna z najlepszych motywacji życiowych.

Pierwsze efekty widzisz po miesiącu. CHCESZ TRENOWAĆ DALEJ.

Po trzech miesiącach ludzie zwracają uwagę, że coś się w Tobie zmieniło. CHCESZ TRENOWAĆ BARDZIEJ.

Po pół roku to już jest nawyk, po roku ze zdziwieniem stwierdzasz, że minął rok. Może Twoje drogi z kettlem się rozejdą – różnie życie się układa – ale na pewno zatęsknisz. Nigdy nie tęskniłam za żadnymi treningami tak jak za kulkami. Ogólnie pojęcie „tęsknota” nigdy mi się nie kojarzyło z ruchem, raczej z frytkami. Dlatego świętuję swoje 4 lata z kettlem, moim pierwszym treningiem z kettlem. Hope you will enjoy.

Czas: od 15 do ???

Ćwiczenia:
1. Martwy ciąg 5
2. Swing 5
3. Martwy ciąg 7
4. Swing 7
5. Martwy ciąg 9
6. Swing 9

Pięć rund minimum.

Twoja rozpiska:
Trening nie jest treningiem katorżnika – ale biorąc pod uwagę stan moich pleców, pot lał się ze mnie strumieniami (częściowo ze strachu, że naprawdę się spitolę). Jeżeli jednak czujesz przypływ mocy – czuj się w obowiązku zrobić większą ilość serii, pełnych dynamiki, pracy mięśnia najszerszego grzbietu, spinki w ciele i przede wszystkim – dobrego podciśnieniowego oddechu mocy.

Zielona: Weź 8kg-12kg

Pomarańczowa: Weź 16kg

Czerwona: Bierz 20kg-24kg

Enjoy!

P.S. Trening jest darmowy, ale nie obrażę się jeżeli podziękujesz mi sms’em o treści kobieta.5 na nr 72466. Do 29 kwietnia. Cena jednego SMS-a to 2,46 zł z VAT. W sensie, że startuję w regionalnych „zawodach” o których możecie poczytać tu: CZYTAĆ nie musicie, wystarczy jak wyślecie smsa. Tak zwane: thank you from the mountain!