Czerwone morze, czyli.. te kobiece dni i trening.

Standardowy

Wbrew ostatniemu, fajnemu rozwojowi treningów z ciężarami, wciąż kobiet patrzących z przerażeniem na 8kg jest duuużo. Podobnież ma się przewaga mężczyzn jako instruktorów nad kobietami, instruktorkami wolnego obciążenia. Kiedy więc przychodzi do kwestii „Czy mogę trenować w *te dni*?” najczęstszą odpowiedzią jest „Okres to nie choroba!” (co głównie przekłada się na „nie mam pojęcia”) lub „Zależy jak się czujesz.” (co oznacza „skąd ja mam wiedzieć?”)

Zanim którakolwiek wyskoczy tutaj  z „nie wyobrażam sobie nie trenować podczas okresu”, podpowiem, że duża wyobraźnia w zawodzie instruktora jest na cenę złota i nutelli.

Jak to z tymi kettlami i miesiączką zatem jest?

Czytaj dalej