CoffeFirst, czyli jak wyjść z ciemnej dupy.

Standardowy

Naokoło namnożyło się porad w stylu „jak wytrwać w noworocznych postanowieniach”. I choć dobre te rady i treściwe, zazwyczaj wyrzucamy je z głowy tak szybko, jak tam trafiły.

Bo liczy się progres. Liczy się efekt. Liczy się wynik. I w dupę jeża, jeżeli ktoś twierdzi inaczej – złamas i cienias z niego. Nieudacznik.

Ktoś tam jęczy, że coś się nie da? Że ciężko? Że trzeba długo i pomału? No to TY mu POKAŻESZ. Będziesz inny niż wszyscy. Wyjątkowy. TOBIE się uda. Nie jesteś z plebsu. Nie czytasz o problemach z postanowieniami noworocznymi i jak sobie z nimi poradzić. Chcesz szybko i dużo, nie boisz się, że będzie ciężko – bo przecież będzie krótko. CHCESZ ZAPIERDALAĆ i to ma wystarczyć.

Dochodzi jeszcze kwestia wyżej wspomniana. Nie jesteś jakąś ciemną hołotą. Masz ambicje i czujesz determinację. Już widzisz ten poklask, już przygotowujesz ten nieśmiały i pokorny uśmiech zwycięzcy. Nie boisz się bólu i wysiłku – one mają zagwarantować Ci Insta_Sukces.

Skoro ten i tamta to osiągnęli, znaczy, że TY TEŻ możesz.

Dobrze, że się rozumiemy. *Uwaga. Świnka Kurwinka ma wolne, a ja nie mam okresu.

ja1

Czytaj dalej