PLAN STRONG or don’t plan at all.

Standardowy

 Jeżeli wciąż nie wiesz, kto to Pavel Tsatsouline („Caculin” mi zgrzyta w oczach), to znaczy, że za mało rosyjskiej miłości było Ci dane. I żeby było jasne – w odróżnieniu od miłości po francusku – miłość po rosyjsku oznacza pewną samowystarczalność, nieznaczny poziom masochizmu oraz

kompletny brak tolerancji na słabość.

Yes, there you have it, I’ve said it.

Czytaj dalej

Power Workout Premium

Standardowy

Cały czas zanudzam, że nie jestem atletą, bo atleta to ktoś u kogo wszystko kręci się dookoła sportu, kto od dzieciństwa największą frajdę widział w ruchu i kto nie umie wyobrazić sobie życia bez, no właśnie, sportu. (ZNAM TAKICH i korzystam z ich doświadczenia.)

Sport potrzebny był mi głównie do rozładowania napięcia, do nie puchnięcia w obręczach, oraz do naprawienia kręgosłupa.

Patrząc na moją sylwetkę, pojawią się głosy, że jest milion lepiej wyglądających dziewczyn w tym biznesie. No raczej. Pomyśl jednak o tym, że ja, w odróżnieniu od tych dziewczyn, nie koncentruję życia wokół budowania sylwetki. Robię to przy okazji i dla przyjemności.

Nie stosowałam żadnych diety.

Nie trenuję siebie codziennie.

Pracuję jako tłumacz/projektant/menager.

Mam inne życie – nagrywam i montuję filmy, robię sesje zdjęciowe.

Poza tym zarabiam również na układaniu programów i prowadzeniu treningów Pole Dance dla dziewczyn, które czasem mają taką przeszłość sportową, że nie dorastam im do pięt. Przed Pole Dance prowadziłam zajęcia kettlebell – i zbudowałam największą grupę kobiet w Polsce trenujących metodą „dla facetów” w chwili, gdy wszyscy w kraju dostawali dzikiej palmy na punkcie energicznego pilatesu i nieapetycznie wychudzonej sylwetki.

Chwalę się? Daję argumenty za tym, że:

siedzenie cały dzień na „siłowni” oraz „niewolnictwo talerza” było i jest ostatnimco chciałam/chcę robić w życiu. 

Czytaj dalej